Wywiad z trenerem Skry Mariuszem Skołtem... Drukuj
Wywiady
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 30 Grudzień 2013 19:08

Zapraszamy do przeczytania świątecznego wywiadu z Naszym trenerem Mariuszem Skołtem. Wywiad w rozwinięciu...


 

Bez tytułuWitam, czy trener zgodzi się odpowiedzieć na kilka pytań portalowi Skry Drobin?

Oczywiście.

Może na początek zapytam o rodzinę?

W rodzinie wszystko ok. Niedługo na świat przyjdzie najważniejsza osoba.

Czy synowie też kopią piłkę jak kiedyś tata?

Na razie kopie, ale Tośka w brzuchu mamy. Za 10 tygodni rozwiązanie.

Większość kobiet nie cierpi futbolu - co na to żona?

Niestety jest tolerancyjna, nie mam większego problemu z tym zagadnieniem.Jest osobą inteligentną i docenia moją największą pasję. Czasami, jeśli gra reprezentacja, zdarza się obejrzeć nam razem mecz w TV. I muszę powiedzieć, iż komentarze padające z jej ust bywają zabawne.

Przejdźmy teraz do spraw związanych ze Skrą... co było za, a co przeciw przed objęciem tej drużyny?

Czasami człowiek w życiu znajduje się w danym miejscu nie zdając sobie sprawy. Skra po sezonie poszukiwała trenera, prezes Skry pan Jankowski zgłosił się do mnie osobiście. Ja byłem wolnym trenerem i długo się nie namyślałem. Przed sezonem rozgrywany był turniej w Drobinie, w którym grało większość zawodników Skry, więc wybrałem się obejrzeć chłopaków. Po turnieju byłem przekonany, że trafiłem w dobre miejsce.

Jak zawodnicy przyjęli nowego szkoleniowca?

Myślę, że to nie pytanie do mnie tylko do zawodników. Jak to w takich przypadkach nowa miotła przychodzi do klubu i wstępują nowe nadzieje w zawodników. Trzeba było mnie poznać, zapoznać się z metodami treningowymi oraz jakim jestem człowiekiem i dopiero ocenić. Początkowo wspólnie się poznawaliśmy. Wydaje mi się, że zespół mnie zaakceptował, oczywiście znajdą się pewnie i niezadowoleni, szczególnie ci mniej grający. Zdecydowanie to pytanie do zawodników.

Zalety tego zespołu?

Jest to drużyna o sporych możliwościach. Jest kilku zawodników o naprawdę niezłych umiejętnościach piłkarskich jak na tą ligę. Zespół potrafi grać do przodu, stwarza sobie sporo sytuacji bramkowych.Mamy zarówno doświadczonych jak i młodych zawodników. Przede wszystkim związanych emocjonalnie z Drobinem.

...I mankamenty?

Analizując rundę jesienną od razu ze statystyk można wywnioskować, iż największym problemem jest ilość straconych bramek i nie jest to problem od dzisiaj, w poprzednich sezonach też traciliśmy sporo bramek. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski i to poprawić. Zawodnicy muszą zrozumieć, obrona to nie tylko obrońcy, ale i zawodnicy najdalej wysunięci. Zdecydowanie trzeba poprawić dyscyplinę taktyczną. To tu jest największy niedobór w zespole.

Jaki konkretny cel postawił Zarząd trenerowi w premierowych rozmowach?

Dla takiego zespołu jak Skra cel nie zmienia się od lat. Drużyny, które w przeszłości posmakowały gry na wyższym szczeblu rozgrywek zawsze będą grały o jak najwyższe cele.

Czy plany uległy zmianie przed rundą wiosenną?

Nie.

Dla Skry runda jesienna powinna się zakończyć po 10 kolejce, kibice którzy oglądali pojedynki Naszego zespołu twierdzili, że piłkarzom brakowało sił w końcowych fragmentach?

Nie ukrywam, że w rundzie jesiennej były dobre jak i złe momenty. Taka jest właśnie piłka nożna raz wygrywasz raz przegrywasz.Mieliśmy bardzo dobry start. Najlepszy mecz zespół zagrał w Duninowie, gdzie większość meczu graliśmy w 10 i potrafiliśmy stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Zadowolony byłem z meczu u siebie z Kasztelanem oraz z meczu w Łukomiu. Chłopaki nie raz pokazali, że można wyjść z dołka, jak ze Świtem grając w 10, przegrywając 3:0, doprowadzając do remisu, podobny mecz był ze Stoczniowcem - ze stanu 3:0 potrafiliśmy wyciągnąć na 3:2, niestety zabrakło minut. Jak mówiłem wcześniej potrafimy grać do przodu gorzej z dyscypliną taktyczną w grze obronnej. Najbardziej niezadowolony jestem z postawy zespołu w meczu ze Startem Proboszczewice u siebie. Prowadzimy grę, goście mają do przerwy problem z przedostaniem się na naszą połowę. Wygrywamy do przerwy 1:0, gramy swoje, utrzymujemy się przy piłce . Wydawałoby się iż nic złego się nie może nam przytrafić, a końcowy wynik każdy zna. Natomiast mecz w Sierpcu z Kasztelanem i wysoka porażka nie odzwierciedla tego co się działo na boisku. Gospodarzom wpadało do siatki wszystko, my stwarzamy trzy dogodne sytuacje plus karny i nic. W tym meczu zabrakło skuteczności. Analizując rundę jesiennąpodkreślam w ostatnich meczach zabrakło nam dyscypliny taktycznej.

Bilans pięciu ostatnich spotkań wygląda tragicznie, zaledwie 6 punktów - takich wpadek nie miało na przykład Ciółkowo?

My nie jesteśmy Ciółkowo, ja zajmuje się swoim zespołem. Ciółkowem będziemy zajmować się przed meczem na wiosnę.

Co sądzi trener o opiniach kibiców, że nie wszystkim zawodnikom IV liga po drodze?

Najłatwiej i najlepiej jest oceniać zawodników. Sam grałem w piłkę i nie wyobrażam sobie by ktokolwiek grający w piłkę amatorsko myślał w ten sposób.Na boisko zawsze wychodzi się grać by wygrać i robi się to wszędzie czy to na podwórku czy na boisku piłkarski. Ci chłopcy grają dla Drobina, swoich przyjaciół, rodzin i kibiców i nie zasługują by ich tak surowo oceniać. Oni stąd się wywodzą i szczerze kochają ten klub. W szatni nigdy tego nie odczułem by myślano w ten sposób.

Jak spisują się fani Skry - można ich pochwalić?

Oby każdy klub miał tak oddanych kibiców jak Skierka. Są wszędzie tam gdzie gramy, czujemy ich wsparcie zarówno grając u siebie jak i na wyjeździe. Trzeba tu oddać, iż Drobin żyje piłką. Jest prawidłowe szkolenie młodzieży w Pegazie. Drobin jako miejscowość posiada trzy boiska pełnowymiarowe. Naprawdęjest wszystko ku temu aby zbudować tusilny zespół latami grający na poziomie IV ligi.

Którego gracza trzeba pochwalić na półmetku, a kto zawiódł pokładane nadzieje?

Z reguły nie lubię oceniać publicznie zawodników, lepiej to zrobić w szatni patrząc w twarz zawodnikom. Dlatego przepraszam, ale nie ocenię zawodników. W piłce nożnej oceniać trzeba zespół, adrużyna składa się z dwudziestu kilku zawodników nie tylko tych grających w meczu ligowym, lecz takżetych rezerwowych. Dla mnie wszyscy są bardzo ważni i ten pierwszy i ten ostatni.Jeden zawodnik nigdy nie wygra meczu, a zespół mimo przykrych porażek pod koniec nadal jest w grze o najwyższe cele.

To pytanie najbardziej ciekawi kibiców - czy będą wzmocnienia zespołu, a jeśli tak to na jakich pozycjach?

Już przed rundą było sporo chętnych by grać dla Skry. Rozmawiałem z kilkoma chłopakami, których ewentualnie można by ściągnąć do Drobina. Wstępnie wyrazili zgodę na grę dla Skry. Będzie okres przygotowawczy, wtedy ewentualnie będziemy im się przyglądać pod kątem przydatności do zespołu.Decyzję czy zespół zostanie wzmocniony podejmiemy wspólnie z zarządem.

Myśląc o awansie nie da się grać jednym bramkarzem, a następcy nie widać - czy poczyniono kroki w tym kierunku?

Doskonale było to widać po przykrej kontuzji, jakiej nabawił się Patryk podczas meczu ze Stoczniowcem. Gwarantuje, iż podjęto już rozmowy odnośnie pozyskania bramkarza.

Zbliża się Nowy Rok, jakie marzenia ma trener Skry?

Osobiście życzę sobie zdrowia, pięknych bramek, wspaniałych meczy i upragnionego dla wszystkich awansu.

To życzę spełnienia tych marzeń i wszystkiego najlepszego w życiu osobistym i zawodowym.

Dziękuję za rozmowę

Ja również dziękuję.


 

 

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować. W tym celu skorzystaj z panelu logowania dostępnego w sekcji "Logowanie".

Następny Mecz


#DrużynaMPKT
1 Kasztelan 15 34
2 Skra 14 30
3 Orzeł 15 29
4 Bzura 15 23
5 Zryw 13 20
6 Delta 13 20
7 Mazur 13 20
8 Amator 13 19
9 Stocznia 13 19
10 Czermno 13 16
11 Gąbin 13 15
12 Skrwa 13 10
13 Pogoń 12 8
14 Unia Iłów 13 6

ShoutBox

Musisz być zalogowany by móc pisać